skrzypce na start
Uncategorized

Skrzypce na start. Jakie akcesoria? Jakie ceny?

Poniższy tekst polecam tym, którzy nie wiedzą, jak zacząć przygodę ze skrzypcami – gdzie szukać instrumentu, jakie akcesoria są niezbędne i z jakimi kosztami trzeba się liczyć na starcie. Oto, co musi się znaleźć w pierwszej skrzypcowej wyprawce:

 

Skrzypce właściwe

Najważniejszy, najtrudniejszy i jednocześnie nieskończenie wielki wybór. Nie znajdziesz na świecie dwóch identycznych instrumentów (mówię o prawdziwych skrzypcach, a nie o plastikowych, błyszczących jak psu jajca zabawkach z chińskiej fabryki), dlatego sprawa komplikuje się już w przedbiegach. Ale nie zniechęcaj się!

skrzypce

–  Wejdź na Allegro, wpisz hasło „skrzypce”, ustaw wyświetlanie od najtańszych i… nie kupuj NICZEGO z pierwszych kilku stron! Nie chcesz – nie wierz, ale takich skrzypiec nie doprowadzisz do stanu używalności i tylko się zniechęcisz.

– Jeśli nie masz kilkunastu tysięcy (złotówek lub euro…) na początek tej muzycznej pasji, stawiaj śmiało na instrumenty używane. Wbrew pozorom, skrzypce, które są cały czas w użyciu, nie przysparzają tak wielu niespodzianek, jak nowy instrument, który może po dwóch latach się rozeschnąć i przestać dobrze brzmieć. Gdzie takich szukać? Odwiedź najbliższą szkołę muzyczną i zerknij na tablicę ogłoszeń lub poszukaj w serwisach aukcyjnych (OLX / Allegro).

– Najbardziej interesująca sprawa: ILE HAJSU PRZEZNACZYĆ?! Wiadomo, że przypadki chodzą po ludziach i za kilka stówek być może odkupisz lutniczy instrument od staruszki ze strychu, ale… nie mając nieświadomej babci pod ręką, licz się z wydatkiem około tysiąca złotych na pierwszy instrument, żeby móc spać spokojnie i dać też spokojnie spać sąsiadom.

– Odwiedź najbliższego lutnika i zapytaj, jakimi skrzypcami dla początkujących obecnie dysponuje. Możesz pozytywnie się zaskoczyć!

– Pamiętaj o odpowiednim rozmiarze. Symbol 4/4 (inaczej: całe skrzypce) dotyczy młodzieży i dorosłych. Mniejsze ułamki (3/4, 2/4, 1/4, 1/8…) dobiera się odpowiednio do wzrostu dzieci.


Smyczek

smyczek

Im lepsze drewno, tym lepszy smyczek. Im lepsze włosie, tym lepszy dźwięk. Możesz wydać kolejne tysiące na ten patyk (najlepiej – z drewna o seksownej nazwie: fernambuk), ale na początek: po prostu nie schodź poniżej 100 złotych i postępuj podobnie, jak w przypadku samych skrzypiec. Poświęć chwilę i nie kupuj najtańszej plastikowej tandety.

Przykłady, które mogę polecić: 12.

Do wyboru mamy smyczki gładkie oraz ośmiokątne. Te drugie często okazują się lepiej wyważone i po prostu dobrze wykonane.


Kalafonia

Żeby smyczek nie szurał bezdźwięcznie po strunach, należy regularnie smarować go kalafonią. Najprostsza kalafonia, moja pierwsza, którą wspominam z łezką w oku: do obczajenia tutaj – nie wyrządzi smyczkowi krzywdy, więc w wersji dla okrojonego budżetu jak najbardziej na tak. 10 złotych przejdzie, co?

Dla porównania możliwości w rozpiętości cenowej takiego małego kawałka żywicy: moja obecna kalafonia – ogólnie oczywiście polecam, jest świetna, ale niepotrzebna nikomu, kto dopiero zaczyna naukę gry.

Więcej na temat kalafonii do skrzypiec przeczytasz w tym poście!


Podbródek

Podbródek to niezbędny element wyposażenia, który pozwala na wygodne ułożenie głowy przy instrumencie. Wybór jest ogromny, cała gama – do wyboru, do koloru.

Najbardziej polecam kategorię tych drewnianych, a dla klientów wymagających – z alergiami lub bardzo wrażliwą skórą – antyalergicznych, ze specjalnymi materiałowymi nakładkami. Koszt na dzień dobry, to od kilkudziesięciu do 100 złotych.

Kilka przykładów, które polecam: 12.


Żeberko

Czyli inaczej podpórka, która wypełnia przestrzeń pomiędzy obojczykiem/ramieniem a skrzypcami.

żeberko

Żeberka najlepiej testować osobiście, w sklepie muzycznym lub u lutnika, ale dla ryzykantów chcących kupić żeberko przez Internet, zostawiam odpowiedni link. Koszt przyzwoitego uczniowskiego żeberka zaczyna się od 50 złotych. Moje ulubione, które posiadam obecnie w wersji…uwaga… różowej – do oglądnięcia tutaj. :)

 

Kilka przykładów, które polecam: 12.

 


Futerał

Na początek polecam klasyczne futerały z nieprzemakalnym wierzchem i piankowym/styropianowym wypełnieniem, na przykład taki lub taki. Tutaj również obowiązują rozmiary – analogicznie do rozmiaru skrzypiec, przykładowo: posiadając skrzypce 3/4, kupujesz futerał 3/4.


Podsumowanie kosztów

Zaproponowany przeze mnie przyzwoity uczniowski zestaw:

skrzypce: 1000 zł | smyczek: 100 zł | kalafonia: 10 zł | podbródek: 75 zł | żeberko: 55 zł | futerał: 100 zł |

będzie kosztować 1340 złotych.

Wiem, sporo jak na jednorazowy wydatek w ramach realizacji swojego marzenia. Jednak próg tysiąca złotych za instrument to kwota bardzo umowna, a w wersji o okrojonym budżecie (50% ceny wyjściowej!) takie skrzypce – ustawione przez lutnika to absolutne minimum.

Późniejsze wrażenia z muzycznej przygody – bezcenne. :) Masz pytania lub wątpliwości? Napisz do mnie, chętnie pomogę!

 

 

 

 

 

 

 

 

  • Pięknie i dokladnie wszystko opisane :-)
    Przekaże mojej znajomej likna, bo ma dziecko , ktore rozpoczyna naukę na skrzypcach :-)

  • Nie mam kompletnie muzycznego talentu, ale podziwiam tych, którzy go mają. Bardzo ciekawy tekst.

  • U nas wszystko co związane z harfą. :)

    • Też piękny instrument <3 Zawsze się zachwycam, kiedy harfa w orkiestrze, gdzie pracuję, gra solowy fragment.

  • Bardzo ciekawy poradnik, bardzo chciałabym umieć grać na jakimś instrumencie, a skrzypce szczególnie mnie pociągają, ale niestety słoń nadepnął mi na ucho :)

  • Sylwia

    Ciekawe informacje przedstawiłaś. Przynajmniej wiem, jak są zbudowane skrzypce :)

  • Tak podejrzewałam, że wybór odpowiedniego instrumentu wcale nie jest takie proste.

  • Na pewno nie jest to łatwy wybór, ale na początek ważne aby zacząć ;)!

  • Różowe żeberko? O, mamo… :))

    • No… tak wyszło! :D Ale z daleka nie widać tej różowości, wiem o niej tylko ja ;)

  • Gdybym tylko potrafiła grać na czymkolwiek… Niestety, moja przygoda z instrumentami skończyła się na dostaniu gitary na 15 urodziny i próbie samodzielnej nauki grania, w trakcie której nie potrafiłam nastroić instrumentu, więc nic z tego nie wyszło :c No i chyba trochę za późno dla mnie na szkołę muzyczną.

    • Jestem wyznawczynią zasady, że nigdy nie jest za późno :) Nie musisz się uczyć w szkole muzycznej, są też inne miejsca i sposoby, możesz o nich u mnie poczytać we wcześniejszych wpisach!

      • Och, ja wiem, że da się inaczej :D Ale szczególnego talentu raczej nie mam i raczej muzyka to jest coś, co by się chciało robić, ale w sumie to mam rzeczy, w których jestem lepsza i które zabierają mi więcej czasu ;)

  • Pingback: Kalafonia do skrzypiec. Co warto wiedzieć? - Skrzypczyni()

  • Kocham dźwięk skrzypiec. Dziękuję Ci za ten poradnik, wiele mi rozjaśnił i uświadomił! :D Marzę by nauczyć się grać na skrzypcach, ale brak mi nawet podstawowej wiedzy z zakresu muzyki (kolejna rzecz do nadrobienia). :| Na pewno obecnie nie stać mnie na skrzypce za 1000 zł więc ciągle odkładam to marzenie na później. Znalazłam ostatnio dość tanie skrzypce „uczniowskie” na Thomann.de. Wcześniej kupowałam od nich elektryka i jest całkiem niezłej jakości. Wiesz może, czy skrzypce od nich te w granicach 500-700zł są dość przyzwoite by opanować podstawy bez większych szkód? :)

    • Zaproponowany przeze mnie zestaw to oczywiście tylko jedna z wielu opcji, które można wykorzystać. Thomann to przyzwoity sklep i poniżej tysiąca spokojnie można kupić tam instrument na początek tej przygody, nawet z częścią akcesoriów :) Jeśli będziesz potrzebowała pomocy, podeślij mi konkretne linki, które Cię zainteresowały, a ja postaram się coś doradzić. Do usłyszenia! :)

  • Bebe Talent

    Mamy piękne około stuletnie skrzypce, które Bebe dostała od dziadzia. On sam kiedyś na nich grał. Przeszły gruntowny lifting i wyglądają po prostu pięknie. Potrzebujemy tylko do nich smyczka.