Rozmowy

Jak i gdzie znaleźć prezent dla muzyka? [Osemkowa.pl – WYWIAD]

Szukasz pomysłu na prezent dla muzyka? Z pomocą przyjdzie OSEMKOWA.PL!

Szukając upominków dla znajomych muzyków, trafiam najczęściej do zagranicznych sklepów internetowych, oferujących cuda z równie „cudną” ceną ich wysyłki do Polski. Kiedyś skusiłam się na sukienkę z materiału w nutki, która szła do mnie dwa miesiące i niestety miała mało wspólnego z europejską rozmiarówką. Krótko mówiąc: temat muzycznych prezentów – porażka.

Aż tu nagle odkrywam…

– sklep internetowy z wyjątkowymi gadżetami muzycznymi wyprodukowanymi w Polsce! Chcę się tym znaleziskiem jak najszybciej podzielić! Uprzedzam, że wejście do sklepu każdemu muzycznemu freakowi grozi utknięciem na długie godziny!

 

Żeby nie zmyślać i nie pleść głupot, postanowiłam dotrzeć do źródła. Tym sposobem Paulina Strejczek-Jaźwińska – właścicielka i założycielka marki Osemkowa.pl odpowie na kilka moich pytań i przybliży nam wszystkim ideę tego wyjątkowego miejsca w sieci.

 

Na początek bardzo pospolite, lecz kluczowe pytanie. Jak zrodził się pomysł na tego typu sklep? Jesteś na co dzień związana z muzyką, a przecież znalezienie czasu na dodatkową działalność to najczęściej mission impossible.

– Pomysł kiełkował w głowie już od baaardzo dawna, można nawet powiedzieć, że od podstawówki. Razem ze znajomymi z muzyka szukaliśmy koszulek, które wyróżniłyby nas z tłumu, bo przecież bycie muzykiem czy zajmowanie się muzyką to duma. To jak mówić co najmniej po chińsku. Niestety, znajdywaliśmy tylko liche projekty w dolarach, które razem z dostawą zza oceanu kosztowały krocie. Przez lata nie pojawiał się nikt, kto pociągnąłby ten temat, a pomysł nadal siedział gdzieś z tyłu głowy. Podejrzewałam, że nie tylko ja szukałam takich projektów. Wewnętrznie też zawsze chciałam zrobić coś dla innych, poczuć się potrzebnym – taka misja życiowa. Aż w końcu, w sierpniu 2016 roku stwierdziłam: „Raz się żyje!” i powołałam do życia Osemkowa.pl. Nad samą nazwą i logiem myślałam ładnych parę miesięcy. Owszem, na początku były tylko testy – w dzień praca, później próby wszelakie (jestem aktywnym muzykiem – chóry i saksofon), w nocy Osemkowa. Na początku większość projektów powstawała właśnie w nocy. Okazało się jednak, że to naprawdę jest bardzo potrzebne. Muzycy chcą się wyróżniać, chcą mieć coś ładnego, funkcjonalnego, dobrej jakości. I dlatego jesteśmy dla nich. W tym momencie już pełną parą.


– Kto, oprócz Ciebie, jest zaangażowany w obsługę sklepu, produkcję i promocję? Jakie działania delegujesz gdzieś dalej?

– Zdziwisz się. Stworzenie i obsługa codzienna sklepu, produkcja po części i promocja to moja praca. Cała społeczność skupiona na FanPage na FB to moja codzienna komunikacja z ludźmi. Dla mnie to czysta przyjemność. Oczywiście, są rzeczy w sklepie, które wykonują dla nas firmy partnerskie, np. skarpety czy rajstopy – ale zawsze są z Polski, a najlepiej z Krakowa i okolic. Inaczej oferowanie tak wielkiej liczby produktów byłoby wręcz niemożliwe. Jednakże większość produktów to nasze wyroby, dlatego jest to jeszcze większa, osobista satysfakcja, kiedy komuś produkt przypada do gustu.


– Asortyment sklepu to gratka na przykład dla uczniów, którzy chcieliby w miły sposób podziękować nauczycielom za cały rok nauki muzyki i gry na instrumencie. Kubek, koszulka czy torba na nuty z odpowiednim napisem zamiast pęku kwiatów rozbroi każdego belfra! Dla jakich nauczycieli można tu poszukiwać prezentu?

– Praktycznie biorąc dla każdego, bo każdy instrument ma swój osobny dział. Mamy nawet nauczyciela harmonii, zasad muzyki czy rytmiki. Seria „Prześlicznych” i „Supermocy” też jest zwykle oblegana pod tym względem.


– Buszując pomiędzy kategoriami, znajdziemy różne gadżety z napisami, takimi jak na przykład: „Hakuna fermata”, „Cmoknij mnie w trąbkę” czy „Lord of The Keys”. Cała oprawa większości produktów jest bardzo sympatyczna i humorystyczna. Czy stoi za tym jakaś agencja reklamowa?

– Nie 😊 To ja. Czasami inspiruję się czymś, kimś, powiedzeniem, zdjęciem, obrazem. Znajomi śmieją się ze mnie, że każdą wypowiedź mogę przerobić na grafikę. Tak było ze sławnym projektem „Ya Maham”, który powstał w mojej głowie na parkingu podczas rozmowy po próbie. Po części jestem sama swoją agencją reklamową, a tak po prawdzie: przepracowałam w agencjach łącznie jakieś 2 lata, zarówno gadżetowych jak i interaktywnych, dlatego praca kreatywna nie ma dla mnie tajemnic.


– Działasz w myśl zasady: 100% made in Poland. Nigdy nie pojawił się pomysł, żeby jednak sprowadzić kontener gadżetów z Chin…?

– Czasami w okresach wzmożonej pracy (bo przecież każde zamówienie trzeba zrobić, ogarnąć, spakować, wysłać)  rodzą się takie pomysły. Ja je odganiam. Nie chcę być jedną z wielu. Chcę dać ludziom coś wyjątkowego. Jestem patriotką i to najlepiej lokalną. Lubię taką współpracę, wtedy wszyscy sobie pomagają, jakoś się wspieramy.


– Czy jest jakiś gadżet, o którym możesz śmiało powiedzieć, że jest bestsellerem?

– Wszystkie gadżety z Supermocą, bo każdy grający posiada supermoc. 😊


– Znalazłam na stronie informację, że nie boisz się indywidualnych wyzwań i można przyjść ze swoim pomysłem, a Osemkowa.pl dołoży wszelkich starań, aby go zrealizować. Jaki najbardziej odjechany gadżet stworzyłaś?

– Koszulkę dla osoby grającej na thereminie. A także niezrealizowany projekt poduszki dla basa: „Ja nie bekam, ja tylko ćwiczę swoją partię”. To był tzw. ‘made my day’.


– Niespotykana jest właśnie oferta dla rodziców, którzy wychowują przyszłego dyrygenta lub sopranistkę! Bodziaki skradły me serce. Będzie więcej?

– Moja kreatywność jest nieograniczona. Pewnie, że będzie!


– Obecnie na Osemkowa.pl można znaleźć nie tylko rzeczy dla codziennych pasjonatów – np. koszulki  z napisem „Music is my life”, ale także typowe dla profesjonalistów –  np. zegar z kołem kwintowym. W którą stronę planujesz kierować rozwój asortymentu?

– Na chwilę obecną rozwijamy każdą gałąź asortymentu. Niebawem też zaprezentujemy nową odsłonę sklepu, która będzie bardziej funkcjonalna i mniej ‘toporna’. Chciałabym, aby każdy muzyk znalazł coś dla siebie – czy to klasyczny, czy śpiewak, czy chórzysta, czy rozrywkowy… Taka jest moja misja. Chciałam zawsze, aby było to miejsce, gdzie ludzie znajdą prezenty dla bliskich, gdzie kupią coś dla siebie, gdzie spędzą miło czas śmiejąc się z muzycznych żartów na koszulkach (np. „Twoja stara śpiewa Gaude Mater z nut”). To nie jest zwykły sklep. Chcę pozostawić przyjemne wrażenia, aby każdy wiedział, że Osemkowa.pl pomoże znaleźć odpowiedni prezent dla każdego związanego z muzyką.

 


– Czy opcja sklepu stacjonarnego jest w ogóle w planach? Gdzie można Cię spotkać osobiście?

– Na chwilę obecną nie ma takich planów. Można zamówić produkt i odebrać osobiście w Krakowie – wtedy można mnie spotkać. Czasami też jesteśmy na różnych festiwalach – byliśmy w Kielcach na konkursie skrzypcowym czy w Grójcu na Festiwalu Chóralnym. Zwykle nas zapraszają lub sami wysyłamy takie zapytania. Lubimy spotykać się z ludźmi osobiście. Nawet nie wiesz, jakie to cudowne uczucie dla mnie, kiedy ludzie stojąc przy stojaku z koszulkami co i rusz wybuchają śmiechem. +100000% do satysfakcji z pracy. Wtedy wiesz, że to ma sens i robisz to dobrze.


– Zdradź, proszę, nad czym teraz pracujesz i jakich gadżetów możemy się spodziewać w niedalekiej przyszłości.

– Hm… Planów jest dużo. A najbliższe to muchy, spinki, poszetki. Krawaty. Koszulki na ramiączkach. Naklejki na samochód. Sukienki. I duuuuuużo nowych projektów.


 

RADOSNE WIEŚCI!
Dla moich czytelników specjalny KOD RABATOWY na zakupy w Osemkowa.pl

Przy zakupie wpisz: skrzypczyni5